Marsz Niepodległości 2017

Mój udział w tegorocznym marszu niepodległości wypadł nieco spontanicznie. Zasadniczo byłem tylko umówiony aby przed wydarzeniem zakupić książkę od członków xportalu/falangi wydaną ich własnymi siłami, ale ostatecznie przyłączyłem się nieformalnie do ich bloku. Patriotyczną atmosferę dało się odczuć na ulicach już w trakcie podróży do Warszawy. Stolicę zalała fala młodych chłopaków i dziewczyn z flagami narodowymi, niektórym podróżnych miałem okazję pomóc dostać się do Ronda im. Romana Dmowskiego gdzie marsz startował.

Zdjęcie użytkownika Slavic Chronicles.

Pod Novotelem znalazłem grupę dość poważnie wyglądających panów, ze swoim szefem tej całej mafii na czele (mowa o Bartoszu Bekierze, liderze falangi i xportalu). Gdy zostałem rozpoznany przez człowieka, który miał dla mnie książkę zostałem szybko zgarnięty do ich bloku bo trafiłem na moment, w którym zaczęli ustawiać się do marszu. Przemówienia przed marszem trwały dość długo. W momencie gdy ogłoszono marsz za rozpoczęty, wszyscy wokół ronda odpalili race. Klimat i widok nie do porównania, niesamowita atmosfera jedności. Dookoła masa ludzi, młode pary, ojcowie i matki z dziećmi, dużo ludzi starszych, skinheadów – istna mieszanka interpokoleniowa i subkultorowa.

Marsz ruszył. I tutaj w zasadzie nie ma nic więcej do opowiadania. Po prostu maszerowaliśmy. Z balkonów pobliskich budynków niektórzy nam (uczestnikom marszu) machali, a szczególnie zapamiętałem jedną babcię z flagą bo była w tym momencie niesamowicie pozytywna. Tradycyjnie w trakcie inicjatywy padały hasła patriotyczne i tożsamościowe, ale to jest normalne dla tego typu wydarzeń. Gdy dotarliśmy do końca porozmawiałem przez moment z bardzo miłą dziewczyną, której tłumaczyłem dlaczego nie przepadam za rapem jako takim (w tym czasie pod narodowym trwał koncert). Moment potem w końcu dostałem w swe łapska książkę „Świat w ogniu wojny”, podziękowałem wszystkim i wróciłem do domu.

Addictive reading! #xportal #xradio #falanga #book

A post shared by ⊕niktciekawy⊕ (@niktciekawyig) on

Z marszu wyniosłem niesamowite poczucie jedności, że jest wiele osób, które myśli podobnie jak ja, dla których po prostu ojczyzna jest jedną z najważniejszych rzeczy, dla której się przede wszystkim chce żyć i pracować. Miałem przyjemność porozmawiać z wieloma ludźmi, pośród których po prostu czułem się dobrze. Ku mojemu zdziwieniu nie dostałem łomotu od skinheadów, a ubrany byłem na thrash/death metalowo (ramoneska, rurki i hajtopy). Przy okazji polecam relację chłopaków od xportalu!

Obrazek wyróżniający pochodzi z xportal.pl/?p=31574

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

Stwórz darmową stronę albo bloga na WordPress.com.

Up ↑

%d blogerów lubi to: